Rodzina Farenheitów chcąc uzyskać nieśmiertelność wybudowała grobowiec – piramidę. Ta niecodzienna budowla, która została zniszczona w czasie II wojny światowej, znajduje się w Rapie. Miejscowość ta leży niedaleko Bań Mazurskich (9 km), tuż przy granicy z Rosją (obwód kaliningradzki).
Aby poznać historie piramidy należy cofnąć się do XVIII wieku. Wówczas Farenheitowie wykupili wieś Angerapp od Christopha von Rap. Zbudowali w Bejnunach neoklasycystyczny pałac. Państwa Farenheit interesowała magia wiecznego życia, dlatego powzięli decyzję o zbudowaniu grobowca przypominającego piramidę egipską. Powstała ona na początku XIX wieku. Wzniesiona została 5 km od pałacu. Piramidę zaprojektował Bartel Thorwaldsen. W grobowcu pierwsze ciało, które spoczęło należało do ich 3-letniej córeczki. Pochowali ja mając nadzieje, że zapewnią jej w ten sposób nieśmiertelność. Ale to nie jedyne ciało, które pochowane zostało w grobowcu-piramidzie. Z czasem pochowano tam siedmiu członków rodziny.
Grobowiec – piramidę budowano tak, aby ciała, które miałyby tam zostać pochowane, można było poddać mumifikacji.
Kiedy grobowiec przeszedł w posiadanie innej rodziny, o piramidzie zapomniano. Rosyjscy żołnierze zdewastowali to miejsce w czasie II wojny światowej. Natomiast w czasie II wojny światowej radzieccy żołnierze szukali tam kosztowności. Piramida została splądrowana, rozbite zostały trumny, a ciała pozbawione zostały głów.
Lata świetności piramida przeżywała w latach dziewięćdziesiątych XX wieku. Wówczas została wpisana na listę zabytków. Dzięki temu wnętrze grobowca uporządkowano, ustawiono trumny, włożono do nich ciała, a wejście, które było otwarte, zamurowano. W oknach zamontowano kraty. Dziś trumny są zamknięte, a piramidę można oglądać tylko z zewnątrz, przez zakratowane okna.